Po co nam błonnik? 0
Po co nam błonnik?

Błonnik w służbie jelit i zdrowia

O błonniku napisano i powiedziano już sporo. Wydaje się, że tak dużo o nim wiemy, a jednak to nadal bardzo problematyczny składnik współczesnej diety. Błędnie kojarzony wyłącznie z mało atrakcyjnymi i monotonnymi otrębami w każdym posiłku, stał się dla wielu żywieniową zmorą (zupełnie niesłusznie). Dziś spróbujemy nieco odczarować jego urok i odkryć jego wielki potencjał na nowo.

Od wielu lat świat nauki i medycyny mówi o tym, jak ważny dla każdego z nas jest błonnik. To jeden z filarów żywieniowej profilaktyki chorób cywilizacyjnych XXI wieku. Jednak najczęściej sięgamy po niego dopiero wtedy, gdy dotyka nas problem zaparć. Przetworzoną dietę ubogoresztkową, czyli niskobłonnikową uznaje się za podstawową ich przyczynę. Nie bez powodu zatem błonnik króluje w dietach będących terapeutycznym wsparciem w zburzeniach pracy przewodu pokarmowego np. chorób jelit. Diety stosowane w redukcji masy ciała, ale też cukrzycy i insuliooporności zazwyczaj również opierają na wysokiej zawartości błonnika. Zalecenia dotyczące zasad racjonalnego żywienia informują o roli błonnika, który powinien być nie epizodycznym ale stałym elementem naszego jadłospisu. Zatem nie pozostaje nam nic innego, jak pamiętać o jego właściwej codziennej porcji.

Dieta bogata w błonnik, czyli jaka?

Jak zacząć przygodę z błonnikiem? Zacznij po prostu jeść warzywa i to kilka razy dziennie! Pamiętaj o grubych kaszach, razowym pieczywie i dodatku nasion do swoich ulubionych dań. Dostarczysz sobie miksu błonników, natomiast jeśli masz problem ze zbilansowaniem odpowiedniej ilości tego składnika, możesz wzbogacić swoje potrawy o dodatek preparatu z błonnikiem. Bardzo uniwersalne i pożądane będą błonniki, które nie zaburzają smaku i nie zmieniają struktury naszych dań. Te cechy sprawią, że stosowanie takiego dodatkowego błonnika nie będzie  z pewnością dla nas trudnością. Taki rodzaj błonnika  śmiało  będziesz mógł dodać do swojej zupy, owsianki a także koktajlu.

 A ile to dużo błonnika?

Normy żywienia wskazują, by spożywać ok 25 - 35 g błonnika dziennie. Czy jest to łatwe do zrobienia? I tak i nie. Z pewnością wymaga to świadomego podejścia do zdrowego żywienia i minimalnej wiedzy, w tym produktowej.

Przykład popularnego wysokobłonnikowego śniadania – owsianka z owocami

  • 50 g płatków owsianych - ok. 5 g błonnika
  • 20 g suszonej śliwki – ok. 2 g błonnika
  • 10 g słonecznika – ok. 1 g błonnika
  • Jogurt naturalny – 0 g błonnika
  • 1 banan – ok. 2,5 g błonnika

Suma: ok 10,5 g błonnika.

Błonnik błonnikowi nierówny

Błonnik dzielimy na dwa rodzaje rozpuszczalny i nierozpuszczalny w wodzie.

Największym atutem błonnika rozpuszczalnego jest zdecydowanie jego zdolność do odżywiania bakterii beztlenowych, które stanowią ok 99% całej naszej jelitowej mikroflory. Ta właściwość sprawia, że ten rodzaj błonnika jest również prebiotykiem. Hydrolizowana guma guar, fruktooligosacharydy, galaktooligosacharydy czy guma arabska to przykłady prebiotycznych błonników, które są wyjątkowo cenione przez naszą mikroflorę.

Karmienie bakterii - dlaczego to dla nas takie istotne?

Kiedy w naszej diecie pojawi się błonnik rozpuszczalny i dotrze wraz pokarmem do jelit, bakterie beztlenowe zajmą się jego fermentacją. Dzięki temu procesowi utworzone zostaną krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (SCFA). Są to nasycone kwasy tłuszczowe posiadające do sześciu atomów węgla w cząsteczce. Najpopularniejsze to kwas octowy, masłowy i propionowy. Ich znaczenie dla ludzkiego organizmu jest szalenie istotne. Mają one ogromny potencjał przeciwzapalny i sprawiają, że środowisko jelitowe jest w równowadze, co oznacza dla nas brak wzdęć, zaparć, biegunek i dziwnego przelewania w brzuchu. Ponadto odżywiają nabłonek jelitowy i wspierają jego regenerację. Co ciekawe u pacjentów ciepiących na choroby zapalne jelit tj. choroba Crohna obserwuje się obniżone poziomy właśnie tych kwasów.

Regulacja pracy jelit

Codzienna wizyta w toalecie to dla jednych niezauważalna rutyna, a dla innych ogromne wyzwanie. Nasze jelita potrzebują mądrej diety bogatej w prebiotyki, optymalnego snu, regularnej aktywności fizycznej, nawodnienia i uważnego jedzenia. Sporo tego! Kiedy któryś z tych elementów zostanie pominięty nasz organizm z pewnością upomni się o swoje. Najbardziej pospolite grzechy wobec jelit to zazwyczaj brak ruchu, mała ilość spożywanych płynów i codzienny talerz obfitujący w cukry proste (słodycze, jasne pieczywo) pozbawione jakiegokolwiek błonnika. Jak sobie w takim razie pomóc? Recepta jest prosta: zacznij od tych podstawowych zasad i jeśli nie zobaczysz poprawy – koniecznie udaj się do lekarza. Ignorowanie długotrwających biegunek czy zaparć może być wołaniem  S.O.S.

Podsumowując..

Niepodważalnym jest fakt, że potrzebujemy błonnika w naszej codziennej diecie. Ten bardzo istotny i życiodajny pokarm dla naszej mikroflory jelitowej dba wielokierunkowo i o nasz dobrostan. Regulacyjne wsparcie naszej perystaltyki jelit, odpowiednie wchłanianie mikro i makroelementów, działanie przeciwzapalne z wykorzystaniem krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych to tylko część zasług błonnika, które sprawiają, że to wyjątkowy składnik bez którego trudno wyobrazić sobie zdrowy styl życia i profilaktykę zdrowia.

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl